Reklama
Reklama

Znana jest przyczyna śmierci 14-letniej Nikoli, która miała "palić marihuanę"

Nastolatka zmarła 31 sierpnia w poznańskim Szpitalu Dziecięcym.

Nikola trafiła do szpitala przy ul. Krysiewicza po tym, jak źle się poczuła po "zapaleniu marihuany" ze znajomymi. Jej stan od początku był oceniany jako krytyczny. W ostatni dzień wakacji dziewczyna zmarła.

Kiermasz książek Grupy Wydawniczej Media Rodzina. Książki dla dzieci, młodzieży i dorosłych za 5, 10, 15 zł! Sobota, 12.09, godz. 10-15. Skórzewo, ul. Poznańska 102, magazyn Media Rodzina
REKLAMA


Dziś Głos Wielkopolski podaje, że choć w organizmie dziewczyny wykryto obecność marihuany, to nie "trawka" spowodowała śmierć 14-latki. W toku śledztwa potwierdzono, że musiała zażyć dopalacze. Nie wiadomo jednak, jaką konkretną substancję przyjęła. Nie udało się tego ustalić. Prokuratura zdradza, że przyczyną śmierci było nieodwracalne uszkodzenie mózgu.

Przypomnijmy, że w związku ze sprawą zatrzymano 7 osób. Wszystkim postawiono zarzuty związane z posiadaniem albo wprowadzaniem do obrotu substancji odurzających. Innym wątkiem jest kwestia zachowania dyspozytora pogotowia ratunkowego, który wysłał karetkę do dziewczyny dopiero po drugim zgłoszeniu.