Reklama
Reklama

Znalazł granat, wsadził do wiadra, przywiózł strażakom i... uciekł

fot. Policja
fot. Policja

Do nietypowego incydentu doszło w czwartek w Pile. Mężczyzna podczas prac w ogródku wykopał granat z czasów II wojny światowej. Przywiózł go w wiadrze z ziemią do siedziby strażaków i... odjechał.

Zgłoszenie o niebezpiecznym znalezisku trafiło do służb około 14.00 w czwartek. - Mieszkaniec Piły w trakcie prac ogrodowych wykopał granat nasadkowy z czasów II wojny światowej, a następnie przyjechał z niewypałem w wiaderku z piaskiem do pilskiej straży pożarnej. Powiadomił o tym pilską policję. Nie czekając, zostawił wiaderko przed budynkiem - wyjaśnia Anna Starzyńska z policji w Pile.

Kiermasz książek Grupy Wydawniczej Media Rodzina. Książki dla dzieci, młodzieży i dorosłych za 5, 10, 15 zł! Sobota, 12.09, godz. 10-15. Skórzewo, ul. Poznańska 102, magazyn Media Rodzina
REKLAMA


Teren został zabezpieczony przez saperów. - Patrol rozminowania oprócz zabezpieczenia granatu, wspólnie z pilskimi policjantami sprawdzili także posesję, na której znalezisko został wykopane - dodaje. - Mężczyzna, który znalazł niebezpieczny przedmiot, przewożąc go i pozostawiając przed budynkiem, spowodował zagrożenie nie tylko dla siebie, ale przede wszystkim dla innych osób. Skrajne nieodpowiedzialne zachowanie mogło zakończyć się tragicznie.

Mężczyźnie może grozić do 5 lat więzienia za stworzenie zagrożenia dla życia lub zdrowia wielu osób.