Reklama
Reklama

Piotr Rutkowski: kryzys pomaga zajść wyżej niż poprzednio

fot. Roger Gorączniak, archiwum
fot. Roger Gorączniak, archiwum

Piotr Rutkowski, wiceprezes Lecha Poznań do spraw sportowych, uważa, że z każdego kryzysu można wyciągnąć wnioski i jest właśnie w Kolejorzu. Tłumaczy także co stało za problemami klubu pięć lat temu.

- Każdy kryzys można wykorzystać do tego, żeby się zrestrukturyzować i coś usprawnić. Pomaga zajść wyżej niż poprzednio. W piłce nie da się zawsze wygrywać, a po porażkach widać te rzeczy, które nie funkcjonują. Dlatego najtrudniejsze nie jest zarządzanie kryzysem, a zarządzanie sukcesem. Trzeba pilnować, żeby ludzie byli skromni, samokrytyczni i jeszcze więcej pracowali. To najtrudniejsze, bo z sukcesem rośnie pewność siebie, a to może być niebezpieczne - powiedział syn właściciela klubu w rozmowie z portalem sport.pl.

Kiermasz książek Grupy Wydawniczej Media Rodzina. Książki dla dzieci, młodzieży i dorosłych za 5, 10, 15 zł! Sobota, 12.09, godz. 10-15. Skórzewo, ul. Poznańska 102, magazyn Media Rodzina
REKLAMA

Wydaje się, że kłopoty, które pojawiły się po zdobyciu mistrzostwa, zespół ma już za sobą. Rutkowski tłumaczył, że tym razem kryzys miał inne podłoże, niż w 2010 roku. Lech np. szybciej dokonał wzmocnień, jednak czekało na niego więcej spotkań. - Wtedy były też kominy płacowe, wysokie premie, mało skromna atmosfera. Wydawało nam się, że jesteśmy wielcy i wielu zawodnikom to się udzieliło. W tym roku rozmawialiśmy z nimi inaczej, inaczej zarządzaliśmy zwycięstwem. Nie zasypaliśmy nikogo pieniędzmi i do nikogo nie mieliśmy pretensji, tylko przedstawialiśmy cele. Zetknęliśmy się natomiast z brakiem odpoczynku, relaksu, przetrawienia poprzedniego sezonu. Zderzyliśmy się od razu z intensywnością meczów nie rotując w ogóle składem. Korzystaliśmy z bardzo małej liczby zawodników. Rotowaliśmy w pierwszym meczu z Pogonią Szczecin, który przegraliśmy i przez to zupełnie niepotrzebnie od tych rotacji odeszliśmy. Trzeba było dać więcej zaufania, bo trudno jest pogodzić grę na trzech frontach przede wszystkim emocjonalnie - stwierdził wiceprezes Rutkowski.

Maksymalna liczba znaków: 1000
Nie jesteś anonimowy, Twoje IP zapisujemy w naszej bazie danych. Dodając komentarz akceptujesz Regulamin Serwisu