Koszmar w regionie. Ktoś brutalnie okalecza i skalpuje koty
Sprawą zajmuje się policja.
Bulwersujący temat z powiatu śremskiego. Jak podaje portalsremski.pl, w ostatnich miesiącach na terenie Błociszewa doszło do kilku przypadków skalpowania kotów. Z opinii lekarza weterynarii wynika, że to dzieło człowieka, który celowo zadawał zwierzętom ból.
Zaczęło się od zgłoszenia do schroniska w Gaju o ciężko rannym kocie biegającym po okolicy. Szybko zaczęli się zgłaszać kolejni właściciele kotów z tego rejonu, których podopieczni mieli bardzo poważne rany. Najpierw podejrzewano, że to sprawka dzikich zwierząt lub wypadku z udziałem maszyny rolniczej. Teraz jednak okazuje się, że wszystkie koty miały takie same obrażenia - skalpowano część ich ciała. Koty, które znaleziono z ranami w styczniu i czerwcu, nie przeżyły.
Ostatni przypadek pochodzi z 1 listopada. Tego dnia do schroniska dotarło kolejne zgłoszenie z Błociszewa. - Zwierzę było nie tylko brutalnie oskalpowane. Oprawca potraktował je z potworną bezwzględnością - ciało od lędźwi aż po głowę wzdłuż kręgosłupa zostało porozrywane niczym harmonijka. Pomimo natychmiastowej reakcji i próby ratunku kot zmarł - relacjonuje lokalny portal. Nie ma wątpliwości, że tak okrutne cierpienie zadał kotu człowiek.
Sprawą zajmują się aktualnie policjanci ze Śremu. Pewne jest, że sprawca musi mieszkać w tej okolicy. Zaapelowano do mieszkańców o pilnowanie swoich zwierząt. Do tej pory ucierpiały cztery koty, nieoficjalnie wiadomo, że kilka kolejnych zaginęło.

