Reklama
Reklama

Są nowe wieści w sprawie rannego borsuka uratowanego w Poznaniu. Można wspomóc leczenie

fot. Fundacja Z Dzikiej Strony / FB
fot. Fundacja Z Dzikiej Strony / FB

Samica trafiła do Fundacji Z Dzikiej Strony.

W czwartek informowaliśmy o interwencji Ekopatrolu Straży Miejskiej w ogródku na poznańskiej Woli. Właścicielka posesji znalazła w ogrodzie rannego borsuka. Zwierzę odłowiono i przetransportowano do Dzikiego SOR-u, który zajmuje się dzikimi zwierzętami potrzebującymi pomocy znalezionymi w Poznaniu.

Szukasz nieodpłatnej pomocy prawnej, psychologicznej, rodzinnej itp.? Skorzystaj z listy jednostek nieodpłatnego poradnictwa lub porad prawnych dostępnych dla mieszkańców Poznania.
REKLAMA

Fundacja Z Dzikiej Strony, która prowadzi SOR, podała więcej informacji w sprawie borsuka. Okazuje się, że to samica, która prawdopodobnie została potrącona przez samochód. - Nasza pacjentka to dorosła, przepiękna samica. Już porządnie przygotowana do zimy - z solidną warstwą tkanki tłuszczowej. Niestety, najczęściej borsuki spotykamy w zupełnie innych okolicznościach - martwe, leżące przy drogach. Na szczęście dla niej los okazał się łaskawszy - wyjaśniają pracownicy fundacji.

Badanie RTG na szczęście nie wykazało złamań, ale badania krwi wykazały rozległe uszkodzenia mięśni. - Nie należy ich lekceważyć, bo mogą prowadzić do wtórnego uszkodzenia nerek i zaburzeń funkcji wątroby. Dlatego niezwłocznie wdrożyliśmy intensywną płynoterapię oraz leczenie przeciwbólowe. Na ten moment stan zwierzęcia jest stabilny. Jest jeszcze mocno senna i osowiała, pozostaje pod naszą stałą obserwacją w szpitalu - dodają.

Każdy może wesprzeć leczenie zwierzęcia TUTAJ.