Reklama
Reklama

Bardzo nietypowy gość w poznańskim ogródku

fot. Straż Miejska Miasta Poznania
fot. Straż Miejska Miasta Poznania

W ogrodzie na Woli pojawił się borsuk.

Nietypowego gościa zauważyła właścicielka posesji. Z jej obserwacji wynikało, że zwierzę jest ranne i osłabione. O sprawie poinformowała strażników miejskich. Na miejsce skierowano Ekopatrol, który bez problemów odłowił borsuka, a następnie przewiózł go do Dzikiego SOR-u, gdzie trafił pod opiekę specjalistów.

- Choć borsuki kojarzą się głównie z gęstymi lasami, coraz częściej można spotkać je na obrzeżach miast, a nawet w dzielnicach graniczących z klinami zieleni czy parkami. To zwierzęta skryte, prowadzące głównie nocny tryb życia i unikające kontaktu z ludźmi. Miasto przyciąga je łatwym dostępem do pożywienia - od dżdżownic i owoców po niezabezpieczone kompostowniki czy resztki jedzenia - tłumaczy Straż Miejska Miasta Poznania.

Apatycznie zachowujący się borsuk, z widocznymi ranami lub mający problem z poruszaniem się, pilnie potrzebuje pomocy. W takiej sytuacji nie wolno go dotykać ani też stresować obecnością domowych zwierzaków. Najlepiej zadzwonić na numer Straży Miejskiej - 986. Wówczas zwierzęciem zajmie się Ekopatrol.