Reklama
Reklama

Interwencja policji w poznańskiej podstawówce. Uczeń miał zaatakować uczennice, miały paść groźby

Zdjęcie ilustracyjne | fot. Maciej Kopiński
Zdjęcie ilustracyjne | fot. Maciej Kopiński

Do zdarzenia doszło w Szkole Podstawowej nr 38 na Winogradach.

W tej sprawie napisał do nas rodzic jednego z uczniów tej podstawówki. - W SP nr 38 przy ul. Brandstaettera miała miejsce przerażająca sytuacja. Uczeń tamtejszej szkoły rano na terenie szkoły pobił dwie dziewczynki. Następnie wysyłał im wiadomości głosowe i pisemne, że je zabije na długiej przerwie. W plecaku chłopaka znaleziono nóż i gaz pieprzowy - opisuje Czytelnik.- Na miejsce przyjechała policja, zatrzymała 13-latka. Uczniowie są przerażeni i wstrząśnięci tym wydarzeniem - dodaje.

- Bezpośrednio po otrzymaniu informacji o agresywnym zachowaniu naszego ucznia oraz kierowaniu przez niego gróźb wobec uczennicy podjęto działania zgodnie z obowiązującą w szkole procedurą. Pedagog specjalny zapewnił bezpieczeństwo uczennicy, wezwano policję, która wykonała odpowiednie czynności. Nauczyciele bezpośrednio po zdarzeniu rozmawiali z uczniami na temat zaistniałej sytuacji, wyjaśnili, że sytuacja jest w pełni opanowana i wszyscy są w szkole bezpieczni. Rozmawiano z uczniami o bezpieczeństwie i odpowiedzialności za własne zachowanie oraz konsekwencji kierowania gróźb. Przypomniano również uczniom o konieczności niezwłocznego zgłaszania dorosłym wszystkich niepokojących sytuacji. Każdy uczeń mógł skorzystać z pomocy pedagoga i psychologa szkolnego - przekazuje dyrektor szkoły Lucyna Podolak. - Zapewniam, że wszyscy pracownicy konsekwentnie i stanowczo reagują na wszelkie niepokojące, zagrażające niebezpieczeństwu uczniów sytuacje i skutecznie zareagowali wczoraj - dodaje.

Skontaktowaliśmy się w tej sprawie z policją, która potwierdza interwencję w szkole. Okazuje się jednak, że nie wszystkie informacje przekazywane przez rodzica są prawdziwe.- Otrzymaliśmy wczoraj zgłoszenie od Dyrekcji Szkoły Podstawowej nr 38 - mówi sierżant Michał Wiśniowski z poznańskiej policji. - Z relacji świadków wynika, że jedna z dziewczynek, uczennica tej szkoły, została uderzona przez chłopca - dodaje. Co istotne, przy chłopcu oraz w jego plecaku nie znaleziono żadnego noża ani innego niebezpiecznego narzędzia.

Co z rzekomymi groźbami? - Z ustaleń policjantów wynika, że takie nagranie zostało wysłane jednej z uczennic 11 października. Cała sytuacja została zgłoszona policjantom wczoraj - tłumaczy Wiśniowski. - Sprawa jest teraz przez funkcjonariuszy dokładnie wyjaśniana. Zebrany w tej sprawie materiał zostanie przekazany do sądu rodzinnego - zapewnia. Jednym z zabezpieczonych dowodów w tej sprawie jest telefon 13-latka.