Mieszkanka naszego regionu wpłaciła 1400 zł. Karpie wciąż nie dotarły
Sprawą zajmuje się policja.
Policjanci z Gostynia otrzymali zgłoszenie dotyczące oszustwa przy internetowym zakupie karpi koi.
"Kobieta zainteresowała się ogłoszeniem zamieszczonym na jednej z grup na Facebooku. Po uzgodnieniu szczegółów transakcji, kobieta przelała na wskazany numer rachunku bankowego połowę ustalonej kwoty" - relacjonuje kom. Monika Curyk, oficer prasowy policji w Gostyniu.
"Pomimo dokonanej wpłaty przesyłka nie dotarła do kupującej. Kiedy próbowała skontaktować się ze sprzedającym, okazało się, że podany numer telefonu jest nieaktywny. Kobieta straciła 1400 złotych. Atrakcyjna oferta, zdjęcia produktu czy sprawnie prowadzona korespondencja nie dają gwarancji, że sprzedawca jest uczciwy" - dodaje.
Policjanci nieustannie apelują o zachowanie czujności przy takich zakupach.


