Policyjny pościg za kierowcą lawety. Zatrzymano mieszkańca podpoznańskiej miejscowości
Jest podejrzany o paserstwo.
Sąd Rejonowy w Wolsztynie tymczasowo aresztował 34-letniego mieszkańca powiatu poznańskiego, podejrzanego o paserstwo Hyundaia Tucsona skradzionego w Niemczech. Policjanci z Wolsztyna otrzymali informację o możliwym przejeździe auta przez powiat 7 października i rozpoczęli poszukiwania na drodze krajowej nr 32.
"Pierwszy patrol trasy nie przyniósł efektu, jednak już następny przejazd tą drogą spowodował, że uwaga policjantów drogówki skupiła się na myjni samochodowej przy ul. Źródlanej, gdzie na jednym ze stanowisk zauważyli samochód z lawetą, na której znajdował się pojazd odpowiadający marce i kolorowi poszukiwanego auta. Mundurowi w chwili, gdy zauważyli samochód, zawrócili i pojechali w jego kierunku. Siedzący za kierownicą mężczyzna na widok zbliżającego się radiowozu gwałtownie ruszył i odjechał w kierunku Zielonej Góry"- relacjonuje podkom. Wojciech Adamczyk, oficer prasowy policji w Wolsztynie.
Policjanci ruszyli w pościg za kierowcą, który porzucił samochód na terenach zielonych za Pływalnią Miejską przy ul. Komorowskiej i próbował uciec pieszo. Po kilku minutach został zatrzymany, a skradziony pojazd zabezpieczono.
"W wyniku podjętych działań policjanci potwierdzili, że auto pochodzi z kradzieży, do której doszło za naszą zachodnią granicą. Dodatkowo ustalili, że mężczyznę obowiązuje dożywotni zakaz kierowania wszelkimi pojazdami mechanicznymi wydany przez Sąd Rejonowy w Poznaniu"- dodał rzecznik.
34-latek usłyszał trzy zarzuty: paserstwa, niestosowania się do polecenia sądu oraz niezatrzymania się do kontroli drogowej. Grozi mu do 5 lat więzienia.


