Dostała skierowanie na operację "na cito". Czas oczekiwania w poznańskim szpitalu? Dziewięć lat
Historia 52-letniej Pilanki.
Jak relacjonuje Głos Wielkopolski, 52-letnia Agnieszka w ubiegłym roku uległa wypadkowi. Upadła na ulicę, bo zakręciło jej się w głowie. Doznała otwartego złamania ręki. Najpierw zoperowano ją w Pile. Wydawało się, że wszystko idzie w dobrym kierunku, ale po pewnym czasie zaczęły jej sztywnieć palce w zoperowanej ręce.
Kobieta zaczęła szukać pomocy w Poznaniu. Trafiła do szpitala im. Degi, który specjalizuje się w ortopedii i rehabilitacji. Zalecono jej tam rekonstrukcję palców i wręczono skierowanie na operację "na cito", a więc na już. Kobieta od razu udała się do rejestracji, by zapisać się na zabieg. Tam powiedziano jej, że pierwszy dostępny termin to październik... 2035 roku, a więc za 9 lat. Jest 3214 na liście oczekujących. Jej zdaniem za 9 lat ręka nie będzie się już nadawała do leczenia. Aktualnie ręka jest w dużej części unieruchomiona i mocno ogranicza normalne funkcjonowanie kobiety.
Pacjentka jeszcze nie wie, czy będzie szukała pomocy w innym szpitalu, ale to oznacza konieczność dojechania do innego specjalisty, otrzymania skierowania i tam sprawdzenia, jak długi jest czas oczekiwania na operację. Obecnie ma skierowanie na rehabilitację, ale w ośrodku, w którym już była, czas oczekiwania na termin to obecnie około 3 lata.

