Reklama
Reklama

Ogromny pożar galerii i sklepu w Poznaniu. Ustalono przyczynę

fot. Czytelnik
fot. Czytelnik

Mowa o Galerii Podolany.

Jak informuje Głos Wielkopolski, prokuratura w połowie września umorzyła śledztwo w sprawie pożaru Galerii Podolany, do którego doszło niemal rok temu. Wskazano przyczynę pożaru.

"Bezpośrednią przyczyną pożaru była awaria elektrotechniczna. Pożar nie wynikał z ludzkiego działania, ale był efektem awarii, czyli czynnika niezależnego od ludzkiej woli. Nie stwierdziliśmy działania ani zachowania człowieka, które doprowadziłyby do powstania ognia" - mówi w rozmowie z "Głosem Wielkopolskim" prokurator Łukasz Wawrzyniak z Prokuratury Okręgowej w Poznaniu. "Źródło ognia znajdowało się na zapleczu sklepu Chata Polska, w rejonie szafek rozdzielni prądowych. Przyczyną była awaria elektrotechniczna" - dodał.

Galeria Podolany przy ul. Strzeszyńskiej nadal jest zamknięta. Jak przekazał "Głosowi Wielkopolskiemu" zarządca obiektu, trwają badania konstrukcji, które mają przesądzić o możliwości remontu. "Wstępne wyniki wskazują, że konstrukcja stalowa może nie nadawać się do dalszego użytkowania, co przemawiałoby za rozbiórką. Potrzebujemy jednak oficjalnego stanowiska laboratorium" - mówi Hubert Szymański.

Zarządca szacuje straty na około 30 mln zł i wskazuje, że postępowanie dotyczące odszkodowania wciąż się przedłuża. Jak twierdzi, PZU wypłaciło dotąd 1 mln zł.

Pożar Galerii Podolany wybuchł wieczorem 12 października 2025 roku. Z ogniem walczyło niemal 30 strażackich zastępów. Nikt nie został ranny, jednak spłonęła m.in. papugarnia, a ptaków nie udało się uratować. Zniszczone zostały również lokale handlowe i usługowe. Obiekt wciąż jest zamknięty. O pożarze pisaliśmy tutaj.