Pomimo sądowego zakazu zbliżania się, nękał swoje ofiary i wysyłał im SMS-y
30-latek z powiatu nowotomyskiego trafił do aresztu.
Mężczyzna miał sądowy zakaz kontaktowania się i zbliżania do kobiety oraz mężczyzny. Zlekceważył zakaz i w ciągu dwóch miesięcy kilkukrotnie odwiedzał osoby, do których nie powinien się zbliżać. Pojawiał się również w miejscu zamieszkania najbliższej rodziny. Na tym jednak nie poprzestał, kierował pod adresem pokrzywdzonych również groźby pozbawienia życia, także za pośrednictwem wiadomości SMS.
- Najwyraźniej 30-latek uznał, że trzyletni zakaz już go nie obowiązuje albo można go potraktować z przymrużeniem oka. Problem w tym, że z orzeczeniami sądu nie negocjuje się według własnego uznania, a mężczyzna już odsiadywał wyrok za naruszenie zakazu w innej sprawie. Całość zliczonych przewinień daje kiepską perspektywę. Zbiór przestępstw się powiększa, a szansa na wolność znika. Zakazy kojarzą się wielu osobom przede wszystkim ze sprawami drogowymi, jednak takie środki mogą być również stosowane w celu ochrony osób pokrzywdzonych przed dalszymi niepożądanymi kontaktami, naciskiem czy groźbami - informuje podkom. Barbara Sobieszek z Komendy Powiatowej Policji w Nowym Tomyślu.
Po tym jak informacje o kolejnych naruszeniach zakazu dotarły do funkcjonariuszy Komendy Powiatowej Policji w Nowym Tomyślu, 30-latek został zatrzymany. Następnie decyzją sądu mężczyzna został tymczasowo aresztowany na dwa miesiące. Za naruszenie zakazu w recydywie oraz za związane z tym zachowania może mu grozić kara nawet do 7 lat i 6 miesięcy pozbawienia wolności.


