Nowe mieszkanki poznańskiego ZOO dziś po raz pierwszy pokazały się gościom
To słonice z Niemiec.
Trzy słonice - 41-letnia Daisy, 36-letnia Etosha i 35-letnia Saiwa - przyjechały do Poznania 9 września. Po aklimatyzacji w Słoniarni zaczęły poznawać kolejne wybiegi. W piątek po raz pierwszy spotkały się także z Kizi i Niniem. Na razie zwierzęta kontaktują się przez barierę, co pozwala na bezpieczne zapoznanie słoni.
"Goście Nowego Zoo, którzy odwiedzili Ogród Zoologiczny w sobotę, mogli już obserwować trzy nowe mieszkanki Słoniarni, które dość intensywnie korzystały z elementów urozmaicających wybieg. Jeśli w niedzielę pogoda będzie sprzyjać, nowo przybyłe słonie także można będzie zobaczyć. Proces adaptacji słonic przebiega spokojnie i zgodnie z planem, niemniej przed opiekunami - zarówno z Poznania, jak i z Duisburga, jeszcze sporo wyzwań i dużo pracy"- informuje Remigiusz Koziński, kierownik Nowego ZOO w Poznaniu.
"Przypominamy, że naszym wspólnym celem jest stworzenie grupy słoni, która będzie mogła budować w spokoju naturalne dla tego gatunku relacje. Aby takowe mogły się tworzyć w sposób prawidłowy, niezbędna jest grupa co najmniej czterech samic. W Poznaniu mieszka jeszcze 26-letni samiec Ninio. Ten zaś bardzo interesuje się nowymi mieszkankami Nowego Zoo, zresztą, z wzajemnością. Kizi, póki co, zachowuje się neutralnie. Na pewno jednak czuje zapachy i słyszy charakterystyczne pomruki, które wydają dość gadatliwe słonice. Większa część komunikacji dźwiękowej słoni odbywa się na częstotliwościach poniżej ludzkiego progu słyszalności. Dźwięki, które nasze uszy wychwytują, to te najwyższe i z całą pewnością nie wszystkie" - dodaje.


