Reklama

Czarna pszczoła widziana w Poznaniu!

fot. Dorota
fot. Dorota

Zadrzechnia fioletowa coraz częściej jest widywana w Polsce i to powód do radości.

- Dziś w Poznaniu zaobserwowano czarną pszczołę na działkach ROD Chociszewskiego. Była widziana na groszku pachnącym - napisał do nas Czytelnik. Przez wiele lat czarna pszczoła, która prezentuje się imponująco nie tylko dzięki czarnemu kolorowi głowy, tułowia i odwłoka, ale też dzięki niebiesko-fioletowym skrzydłom, była uważana w Polsce za wymarłą. 12 lat temu objęto ją ścisłą ochroną, a pierwsze doniesienia o zaobserwowaniu żyjących osobników pojawiły się w ubiegłym roku. Według specjalistów to ogromny sukces systemu ochrony przyrody.

Obecność czarnej pszczoły oznacza, że w okolicy znajduje się martwe drewno niezbędne do bytowania tych owadów, a rośliny zapewniają duże ilości nektaru. Te niezwykłe owady w Polsce wskazują też, że nasz klimat wyraźnie się ociepla - owady lubią bowiem ciepło i wcześniej mieszkały głównie na południu kontynentu.

Zadrzechnia fioletowa nie stanowi zagrożenia dla człowieka, chyba że zacznie się ją niepokoić w rejonie drewna, w którym stworzyła sobie gniazdo. To bardzo przydatny owad, dlatego nie powinno się np. usuwać martwego drewna z działek czy parków - stanowi idealne miejsce do życia dla tych pszczół, które mimo że nie produkują miodu (są samotnikami i nie tworzą uli), zapylają wiele roślin.