Reklama
Reklama

Baranowo: po niemal roku usunięte zostaną chemikalia z porzuconej naczepy

fot. Czytelnik
fot. Czytelnik

W środę służby zajęły się naczepą porzuconą na parkingu w Baranowie.

O naczepie pisaliśmy na naszych łamach wielokrotnie, a po raz pierwszy w maju ubiegłego roku. Zaczęła wówczas wyciekać z niej niezidentyfikowana substancja, a teren został zabezpieczony przez strażaków.

Kiermasz książek Grupy Wydawniczej Media Rodzina. Książki dla dzieci, młodzieży i dorosłych za 5, 10, 15 zł! Sobota, 12.09, godz. 10-15. Skórzewo, ul. Poznańska 102, magazyn Media Rodzina
REKLAMA

Po pewnym czasie okazało się, że w beczkach znajdują się niebezpieczne substancje. Służby nie mogły jednak zidentyfikować właściciela naczepy, pojawił się również problem z utylizacją chemikaliów.

Parking należy do GDDKiA, która w celu ochrony podróżnych ogrodziła naczepę tymczasowym płotem. Równocześnie trwał spór kompetencyjny pomiędzy GDDKiA i samorządem o to kto jest odpowiedzialny za usunięcie odpadów.

Sprawa trafiła nawet do Samorządowego Kolegium Odwoławczego. - Orzekło ono, że nie należy to do naszych kompetencji - poinformowała nas Alina Cieślak z GDDKiA.

Ostatecznie sprawą zajęła się gmina Tarnowo Podgórne. W środę rano na parkingu pojawiła się specjalnie przygotowana ekipa, która zajęła się utylizacją chemikaliów i dezynfekcją naczepy.